Inne · 3 min czytania
Anna i Gabriel cz.2
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wieczorem jak zwykle poszła do Rubikonu. Lubiła ten klub, gdyż nie przychodziło tu zbyt wielu nastolatków, średnia wieku wynosiła ok.30 lat. Anna zamówiła sok pomarańczowy i usiadła przy końcu baru. Miała stąd doskonały widok na wejście i toalety. Jej wzrok leniwie przesuwał się po sylwetkach ludzi wchodzących do klubu. Nikt nie wychodził, co ją trochę dziwiło, bo w środku obowiązywał całkowity zakaz palenia. Dziewczyna dopiła sok i ruszyła w kierunku parkietu. - Cześć laseczko! Może zatańczymy? – usłyszała za sobą. Zignorowała propozycję i szła dalej. Nieznajomy odchrząknął jakby mu coś utkwiło w gardle i po chwili Anna poczuła jego dłoń zaciskającą się na jej ramieniu. - Pytałem czy zatańczymy. Milczenie oznacza zgodę, nieprawdaż? – odwrócił ją do siebie wciąż trzymając dłoń na jej ramieniu. Wpatrywała się w twarz pryszczatego blondyna około 30-tki. - Nie, nieprawda. I możesz mnie już puścić. Ochrona dziwnie ci się przygląda – powiedziała jak gdyby nigdy nic i odwróciła się w kierunku parkietu. - I co? Myślisz, że to już? – nie odpuścił, ale nie odważył się już jej dotknąć. - Słuchaj, nie wk*** mnie, bo pożałujesz, ok.? – spojrzała na niego tak, że blondyn uniósł dłonie w geście poddania – I nie radzę ci próbować innych numerów, rozumiesz? - Ok., ok.., sorry – Anna zobaczyła go wychodzącego z Rubikonu.
***
Resztę