Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 5 min czytania

Anonimowy Przyjaciel

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

# 1 Postanowiła, żę to będzie dziś. Czesząc włosy przed lustrem ani razu nie spojżała sobie w oczy, ale nawet gdyby to zrobiła nie dostrzegłaby niczego prócz pustki. Ostatnie wydarzenia wyprały jej świat z barw. Pozatym nie istniał nikt, kto by pocieszył i otarł łzy, tak przynajmniej uważała. Gdy owijała szyję szalem i zakładała płaszcz w jej ciemnych oczach zaszkliły się łzy, kiedy tylko zaczęły płynąć po policzku szybko je strała - już dość - pomyslała. Otworzyła drzwi, wyszła. Szpilki mrozu wbijały się w jej ciało i malowały rumieńce na twarzy. Śnieg przestał padać kilka godzin temu, teraz szklił się na chodniku, na którym nie było widać ludzi. Panowała cisza. Mogłoby się wydawać, że tego zimowego wieczoru świat na moment wstrzymał oddech... # 2 Życie Weroniki nigdy nie przypominało bajki. Najpierw odeszła od niej matka, która wolała zostać z innym-bogatszym mężczyzną. Żyła zatem z chorowitym ojcem, który zmarł gdy miała 13 lat. Obecnie mieszkała w bloku z niedosłyszącą babcią. Nie byłby wielkim odkrywcą ten, kto stwierdziłby, że nie miała wielu pieniędzy. W tym roku Weronika poszła do liceum i nie potrafiła się odnaleśc w tym nowym otoczeniu. Samotna, zamknięta w sobie, nosząca ubrania, które jej koleżanki z klasy uznały za "przestarzałe łachy" często była wyśmiewana i poniżana. Tak samo było dziś. Grupka chłopaków miała tani ubaw jej kosztem. Pewnie nawet nie zdawali sobie sprawy, jak bardzo ją ranią. Kiedy zapłakana wróciła do domu postanowiła, że pora to przerwać, że dziś to się skończy... # 3 Jakub właśnie skończył odrabiac lekcje, zgasił lampke na biórku i zaczął chowac książki. Jego myśli oscylowały wokół Weroniki Sikorskiej, tej dziwnej dziewczyny, z której dziś śmiał się z kolegami. Jednak coś chwytało go za serce gdy przypominał sobie łzy i ból w jej spojżeniu. Te oczy nie mówiły "nienawidze was!" tylko raczej "czemu to robicie?". Jakieś dziwne współczucie pojawiło się w jego duszy. Zresztą Jakub nigdy nie uważał Weroniki za brzydką, a wręcz przeciwnie-podobała mu się. Tylko, że on nikomu o tym nie mówił, bał się reakcji kolegów. Zdawał sobie sprawę z tego, że mieszkała sama z babcią, w zasadzie nigdy nie zastabawiał się, czy miała kogoś bliskiego, zawsze widywał ją samą. Od jakiegoś czasu coś korciło go, żeby lepiej ją poznać. Postanowił, że zrobi to dziś, i że przy okazji przeprosi ją. Narzucił na plecy kurtkę i wyszedł z domu…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Anonimowy Przyjaciel — czytnik · opowiadania