Inne · 5 min czytania
Apel Do Młodych
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
APEL DO MŁODYCH
Jesteśmy piękni i młodzi potem zostanie tylko ?i?. Z moich wnikliwych obserwacji wynika, że współczesna młodzież zgredziała doszczętnie, do szpiku kości jesteśmy przeżarci nudą i zwykłością. Rzadko stać na coś całkowicie nieprzewidywalnego, zaskakującego, wprawiającego wszystkich w odrętwienie i pełną konsternację. Każdy nasz ruch jest przemyślany dokładnie i dogłębnie. Moim zdaniem zbyt szybko doroślejemy, a może za dorosłych chcemy tylko uchodzić, a przecież mamy jedne, jedyne życie i według mnie trzeba z niego wycisnąć każdą kroplę, do sucha. Nie przeczę twierdzeniu o ogólnym poszanowaniu powagi i rozsądku. Ciągle słyszą młode poszukiwaczki miłości od swoich mamusiek jakie to cechy powinien posiadać ich wybranek, główne to grzeczność, ale to jeszcze da się przeżyć, najgorsze to: poukładany, odpowiedzialny, rozsądny. Mamusie są w niebo wzięte gdy córunia przyprowadzi do domciu umysł typu prawnik, lekarz, którego każdy ruch jest przewidywalny nawet przez intelekt zwykłej gosposi. Nie chcę tu szufladkować w/w zawody w stereotypy lecz takie są najlepsze partie dla młodych kobiet, które nieco zbyt wcześnie zaczynają planować swoje jestestwo, a sztywność wtedy płynie szerokim strumieniem. Rozumiem reakcję antyzwiązkową gdy pociecha zakocha się w całkowicie wyćwiekowanym, uświechtanym, półmózgim punku, nie mówię jednak o skrajnościach. Rodzice oczekują, że ich dziecko będzie spokojne i milutkie i na takie je wychowują, też trzeba dodać, że nie całkowicie bez racji, lecz wpojenie w umysł nieco szaleństwa nie byłoby błędem. Dużo się mówi o popularności tzw. singli, czyli mężczyzn, którzy za wcześnie nie chcą się żenić ponieważ bardzo chwalą sobie stan kawalerski. Myślę, że popieram ten nurt. Nie chcę być łamaczem niewieścich serc dlatego dodam iż całkowicie popieram bycie w związku z płcią przeciwną lecz ogólny światopogląd wpisany w małżeństwo od razu sprowadza nas do poziomu dobrego męża i dobrej żony a co za tym idzie bezwarunkowy brak głupich i nie do końca przemyślanych zachowań. Mężuś i żonka wracają do domku z pracy, jedzą, oglądają TV, nie daj Boże jeśli się mieszka z rodzicami bo wtedy dodać trzeba trochę drętwych rozmów o niczym, a następnie lulu, przy niższym stażu może jeszcze małe co nieco przed snem. I tak dzień po dniu, dzień po dniu, dzień po dniu. Nuda aż piszczy. Siedzenie w domciu ma też swoje dobre i bardzo przyjemne strony lecz trzeba również wyjść światu naprzeciw i…