Inne · 1 min czytania
Apokalipsa
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Apokalipsa
Garbi się mój stworzyciel zmęczony - noc zapada W wir się rzucę i pobiegnę - na czele wilczego stada Nowe pędy, nowe liście pod osłoną nocy kiełkują Posłuszne dzieci jednej matki, zwą ją – naturą Ciemności kocham i wzywam mojego brata Koronę już widzę z daleka, przywlókł się mój brat – szatan
Na horyzoncie łuszczy się niebo – purpurowa piramida chmur Moja dusza uwiła gniazdo – na szlakach niezdobytych gór Stopy ludzkiej moralności gubią się tam i kaleczą Oczy jej nie…