Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 4 min czytania

Ariess cz. V

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Siedziałam cicho bojąc się poruszyć choćby o milimetr. Było coraz jaśniej, więc pozostawały nm minuty. Krótkie minuty spędzone z Nim. Serce biło mi coraz szybciej, nie wiedząc czemu... W uszach jak oszalałe dudniły mi słowa: 'nam nie wolno kochać Patrycja, nie wolno...' Nie wolno... Ale po co mi to mówi.. ? Jego oczy natrafiły mój wzrok. Pragnęłam nauczyć się Go na pamięć, zapamiętać każdy najdrobniejszy szczegół. Nie wiem czemu,ale bałam się, bałam,że Go stracę. A tracąc Jego.. Straciłabym siebie. I zaprzedałabym duszę chociażby diabłu, by Go odnaleźć.. Czego się nie robi dla Przyjaciela. Przyjaciela..?! Ale te oczy... Takie.. Pełne bólu bijącego na wszystkie strony i nagła zmiana. Z chmur wyjrzało słońce. Koniec deszczy, zaraz nastanie tęcza. Tęcza mieniąca się milionami różnych kolorów. I jest, oto jest – tak uwielbiany przeze mnie uśmiech. Ta tęcza, na końcu której znajduje się wielki gar ze złotem. Podszedł do mnie i ujął za ręce. Jego dłonie były szorstkie, chropowate niczym kora jabłoni, którą się opiekuje. Nachylił się, i powoli, powolutku szepnął mi do ucha : -Nam nie wolno kochać... Musnął swymi wargami moje ucho, po czym schodząc coraz niżej zaczął bardzo delikatnie całować moją szyję. Drżałam na całym ciele nie mogąc zdobyć się na odwagę i poruszyć chociażby troszeczkę. Nie chciałam by przestawał ! Powoli, z mego obojczyka wznosił się ku gorze. Pocałował moje oczy, czoło, policzki, nos i w końcu... Nastąpiło to, co pragnęłam całą sobą od początku naszej znajomości nie zdając sobie nawet z tego sprawy ! To, czego tak strasznie,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%