Romans · 5 min czytania
Asia
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Asia nie była zwykłą dziewczyną, zawsze się czymś wyróżniała. Chodziła własnymi ścieżkami, które nigdy nie podobały się innym ludziom. Dla większości była po prostu zbuntowaną nastolatką, która nienawidzi wszystkich i wszystkiego. Ale taki jej wizerunek mieli w oczach tylko Ci, którzy nie umieli jej zrozumieć. Ubierała się na czarno, zawsze nosiła ten ohydny biały makijaż, a usta i oczy malowała na czarno. Ludzie mówili, że wygląda jak śmierć, ale to ją nie obchodziło. Ona nie przejmowała się zdaniem ludzi... tych plastykowych. Zawsze szukała kogoś kto potrafiłby ją zrozumieć, lecz nic nie zapowiadało tego, że istnieje na świecie druga taka osoba, która jest tak samo bogata wewnętrznie i tak samo uczuciowa, wrażliwa i piękna. Tak bo była piękna, lecz zawsze to ukrywała. Żyła długo w samotności siedząc codziennie zamknięta w swoim pokoju, słuchając tej odrażającej ciężkiej muzyki. Często wychodziła na swój mały balkonik i siedziała na nim godzinami ze łzami w oczach, wpatrując się w gwiazdy i myśląc marzyła o swojej drugiej połówce, bo była pewna, że gdzieś ona istnieje. Kiedyś gdy miała 19 lat spotkała chłopaka, który wydawał się jej takim ideałem, Chłopak ten miał na imię Wojtek. Studiowali na jednej uczelni. Asia zakochała się w nim od pierwszej rozmowy, od pierwszego spojrzenia w jego oczy. Mówił zawsze tak pięknie, że jego słowa brzmiały jak deszcz, który delikatnie padając na okno wydaje piękny łoskot. Był romantykiem, a ona kogoś takiego potrzebowała. Wszystko było takie idealne, że aż trudne do pojęcia przez zwykły umysł prostego człowieka. Pasowali do siebie jak dwie połówki rozerwanej na pół kartki, które kiedyś wiatr rozrzucił daleko od siebie, na których był jeden napis, który jedynie można było odczytać łącząc te dwie połówki. Asia była tą połówką na której napisane było „...ość”. Od początku była przekonana, że Wojtek jest właśnie rozwiązaniem, że jest połówką, na której napisane jest „mił...”. Widywała się z nim codziennie. Nawet gdy na chwilę nie było go przy niej, tęskniła za nim, za jego słowami, za jego sercem. Żyła w niebie,