Opowiadania.pl · 2 min czytania
Aternitas manet
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
- Gdzie są tenisówki? - spytała - Nie ma tych nisówek - odpowiedziałem A ona zgasiła światło i wyszła Daleko nie zajdzie, wyszła boso Nie założyła butów na kikuty kolan A przeszyli jej przecież skórę z pięt Żeby miały się na czym trzymać tenisówki Poraża mnie ta jej niedojrzałość W całej swej doskonałej beznożności Wstydzi się poprosić o wózek Potem wróci i znów schowa się pod fotelem Absurdem jest to, że wczoraj się pod nim Nie mieściła, choć fotel był czerwony Wróciła Chciałem jej cos powiedzieć, ale Ugryzłem się w język i odpadł Przez co teraz strasznie seplenie I wstydzę się