Fantastyka · 3 min czytania
Audiencja
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Deszcz. Zawsze pada kiedy nie ma odwrotu. Ja swój straciłem kilka miesięcy temu a obrana wtedy droga doprowadziła mnie do majestatu Drewnianej Damy. Kim ona jest? Ona jest opoką, końcem i podporą. Widziało ją wielu ale tylko nieliczni po jej dotyku żyli dalej. A w końcu ja zmierzam przed jej oblicze. To ona wypłaci mi nagrodę za wiele lat honorowego życia. Pierwszy stopień. Me oczy wybiegają w przeszłość do minionych dni. Biegnę po schodach rodzinnego domu. Wpadam zdyszany do salonu. „Mamo zostaje poszukiwaczem przygód!” krzyczę od progu. Tak to dzień kiedy przyjął mnie na termin mój mistrz, miałem wtedy 12 lat. To wtedy pierwszy raz ją ujrzałem. Słońce zaświeciło i przez okno wpadł do domu cień jak na ułudę przypominający ją, jej dumę i spokój. Czy to przeznaczenie? Może już wtedy przewidziane zostało nasze spotkanie? Drugi stopień. Kolejne wspomnienia. Mam lat 18 droga do Krakowego dworu. Moje pierwsze zlecenie. Wpadłem do rzeki ,tonę. Nagle ktoś rzuca mi powróz uratował mnie. I znowu przepowiednia spotkania. Czy wtedy wyciągnęła mi pomocną dłoń abym dożył dzisiejszego dnia? Nie wiem. Przystanęliśmy na drodze do jej „tronu”. Słyszę głos jej herolda, jegomościa w czarnym kapturze. Wypowiada moje imię ale ja je straciłem, straciłem w ten letni dzień kiedy miałem 12 lat. Wtedy to mistrz powiedział mi te słowa „No młody kruku nie licz,że twe imię będzie sławne…