Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 6 min czytania

Aurolius

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

ROZDZIAŁ I – POCZĄTEK - Unght....wrrrrr.... – burczała Amau grzebiąc coś przy podwoziu swojego nowego, czarnego BMW. Dostała je na osiemnaste urodziny od rodziców, którzy wyjeżdżając zostawili klucze u ich bliskich przyjaciół. Gdy tak burczała, do samochodu podszedł Larum. Był niewysokim, brązowowłosym chłopakiem w jej wieku. Na sobie miał czarny kombinezon z czerwonymi elementami. Stuknął ręką w maskę samochodu. Amau z pewnym grymasem wyszła spod wozu. Po chwili stanęła przed nim dziewczyna wysoka o długich, brąz włosach i chłodnym spojrzeniu w czarno – różowym kombinezonie. - Masz tak nie robić! – huknęła mu na dzień dobry – jeszcze mi lakier zarysujesz! - Przecież ja go tylko... – Larum próbował się bronić. - Nie! Ty go „tylko” pieprznąłeś w maskę! - Ej! – bąknął zdenerwowany – przestań na mnie najeżdżać za byle gówno!!! Myślisz, ze jesteś jakaś wyjątkowa?! - Coś powiedział?! - Zaznaczam tylko, że jesteś zbyt zapatrzona w siebie i swoje rzeczy. Popatrz tylko na Sigmę – wskazał na dziewczynę siedzącą na drzewie – nie może pozwolić sobie na takie luksusy jak ty czy ja, ale przez to jest fajniejsza. - A idź do diabła – fuknęła i z powrotem weszła pod samochód. Larum wzruszył ramionami i podszedł do drzewa. Na najwyższej, a zarazem najszerszej gałęzi siedziała dziewczyna nieco młodsza, ubrana w czarno – niebieski kostium. Wyglądem sporo różniła się od reszty, co jednak nie było dziwne, gdyż była kosmitką z planety Axalis. Jej skóra była delikatnie zielona, uszy szpiczaste, a włosy niebieskie. Niesforne, krótko ścięte kosmyki przy każdym ruchu zmieniały swoje położenie. Larum gwizdnął pod nosem. Sigma chwyciła rękami gałąź, na której siedziała i robiąc fikołka wylądowała koło niego. - Iiiiiiiiiha! – wydała z siebie zwyczajowy okrzyk. - Tak też się cieszę, że cię widzę – stwierdził. - Coś się stało? – zapytała biorąc głęboki wdech. - Nie... - Mów – wyczuła coś w jego głosie. - Nudno ostatnio. Centrum nic od nas nie chce, nie ma nic do roboty, Amau się na każdym wyżywa i poza tym naprawdę nic się nie dzieje – wymamrotał z ironią w głosie. Centrum to Międzygalaktyczna Jednostka Policyjna, która zajmuje się transportowaniem więźniów z jednej planety na inną i temu podobnymi sprawami. Nagle nadajniki na ich rękach zaczęły brzęczeć jak szalone. - Wreszcie coś się dzieje! – podskoczył ucieszony Larum. - Iiiiiiiiiiiiii!!! – zapiszczała Sigma klaszcząc w ręce. - Będziecie tam tak stać czy łaskawie wsiądziecie? – przerwała im chwilę radości Amau. Oboje pospieszyli do samochodu i po chwili z zawrotną szybkością pokonywali kolejne kilometry. Gdy dojechali na miejsce Sigma i Larum entuzjastycznie skierowali się w

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Aurolius — czytnik · opowiadania