Biografia · 4 min czytania
Autobiografia (rozdział 22)
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Rozdział 22 Samolot do Los Angeles z rodzeństwem na pokładzie wzbił się nad stolicę Polski. - Nie lubię latać – powiedziała w pewnej chwili Majka, zakrywając twarz rękoma, Adam od razu ją przytulił. - W takim razie liczymy do dziesięciu – wydał polecenie. - Ale po co? - zapytała przerażona. - Bo potem spadniemy, siostra – zaśmiał się Artur, który zawsze, gdy leciał gdzieś z Majką śmiał się z jej panicznego lęku. Majka niemal natychmiast uderzyła go w lewy bok. - Daj spokój, Artur, bo jeszcze ci coś złego zrobi – zaśmiał się Adam. - I ty Brutusie przeciwko mnie?! - zapytała Majka oburzona. Lecieli prawie szesnaście godzin, dlatego, że była burzowa pogoda i pilot nie mógł bezpiecznie posadzić samolotu. Wtedy Majka niemal wariowała ze strachu. Na szczęście już na kilka minut przed południem, miejscowego czasu, byli na płycie lotniska i mężczyźni odbierali walizki.
Już czekała na nich ciotka Krzyśka oraz jej syn – Krystian, który okazał się być bardzo przystojnym blondynem, niewiele starszym od Artura. - Czemu się tak skradacie? - zapytał Artur dziewczyn, które szły za nim kilka dobrych metrów. - Już, już... - zawołała Majka. - Dzień dobry – powiedziały razem siostry. - Dzień dobry dziewczynki – przywitała się z nimi kobieta. - Wy pewnie jesteście córkami żony Krzysia... - Tak – zaśmiała się Maja. - Krzysiek dużo nam o pani opowiadał. A przynajmniej mi, dlatego, że Paulina od dwóch lat mieszka w Gdańsku, a poza tym nigdy nie łączyła jej z Krzyśkiem zażyłość – śmiała się, widząc, jak jej siostrę oblewa rumieniec. - Mam nadzieję jednak, że mnie polubisz – powiedziała Jagoda do Pauliny. - Ja również mam taką nadzieję, a nawet można by powiedzieć, że mam niemal pewność – zaśmiała się nieśmiało dziewczyna. - A dlaczego mojego siostrzeńca nie darzyłaś sympatią? - zapytała ciotka Krzyśka, gdy wyszły już z lotniska i widziały, jak mężczyźni pakują ich bagaże do samochodu, który był zaparkowany po przeciwnej stronie ulicy. - Operował mnie – powiedziała krótko i…