Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 7 min czytania

autobusowa pomyłka

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Był lipiec, Magda leżała sobie leniwie na plaży i całkowicie oddawała się ciepłym promieniom słońca. Właśnie miała skosztować pysznego, malinowego loda, gdy... - Madziu! Już za piętnaście siódma! Wstawaj. Ty powinnaś nastawiać sobie budzik, a nie śpisz i czekasz aż cię obudzę. Dziewczyna spojrzała na mamę nieprzytomnie, mruknęła: „Zaraz wstanę” i z powrotem usnęła. Za pięć minut znowu pojawiła się mama i bez słowa zabrała córce kołdrę. - Mamooo! – wykrzyknęła ze złością Magda. - Wstawaj bo się spóźnisz do szkoły – powiedziała ostro mama. - Przecież wstaję. Po tych słowach dziewczyna rzeczywiście poszła do łazienki aby się umyć i ubrać. Potem zjadła śniadanie patrząc na mamę karmiącą jej dopiero co urodzoną siostrę i ruszyła biegiem na przystanek. Była jak zawsze spóźniona i zła na siebie, że nie wstała tych parę minut wcześniej. Ale na autobus zdążyła, choć co prawda ledwo, ledwo. Usiadła przy oknie, wyjęła gruby tom Harrego Pottera i całkowicie się zaczytała. Nie patrzyła na nikogo i na nic wokół, wzrok miała skupiony tylko na literkach widniejących na stronach. Po jakimś czasie przypomniała sobie, że jedzie do szkoły i chciała się zorientować ile jeszcze jej zostało czasu na czytanie. Spojrzała za okno i zdziwiła się, bo... nigdy nie widziała tego rejonu miasta. „Cholera – pomyślała – gdzie ja jestem”. Spojrzała na wyświetlacz z numerem autobusu. „Ale jestem głupia, jak można być takim debilem, żeby wsiadać do autobusu i nawet nie spojrzeć na jego numer”. Gdy zdała sobie sprawę ze swojej pomyłki, to już nie miała zupełnie ochoty czytać. Patrzyła za okno i zastanawiała się co powinna zrobić. Jedyne co przyszło jej do głowy to: dojechać do końca tym autobusem a potem wrócić do okolic swojego domu i wtedy dopiero pojechać do szkoły. Miała sieciówkę to mogła jeździć ile tylko chciała. Wymyśliwszy to, z powrotem ochoczo zabrała się do czytania. Gdy autobus zatrzymał się na zajezdni, ta wysiadła z niego i usiadła na przystankowej ławeczce i z powrotem zabrała się do czytania. Kończyła już książkę, więc była całkowicie zaabsorbowana akcją. Dopiero gdy skończyła czytać, spojrzała na autobusy i z radością spostrzegła, że jeden właśnie stoi tuż przed nią. Wstała i wesoło do niego wskoczyła, usiadła przy oknie i rozmyślała o przeczytanej książce. Na którymś przystanku z rzędu usłyszała coś, co ją zaniepokoiło: - Przepraszam co to za autobus? – pytał jakiś dziadek z laską stojący na przystanku. - Ósemka! – odparła jakaś pani. - O kutwa... – szepnęła Magda. Jak łatwo się domyślić – dziewczyna znowu wsiadła do złego autobusu i już zupełnie nie wiedziała co ma robić. Spojrzała na plecak leżący na jej kolanach i pomyślała o dzisiejszych lekcjach: „Polski minął, matma minęła, zostały tylko dwa w-f’y, godzina wychowawcza i religia. Ech. Nie warto już jechać do szkoły. Pojeżdżę sobie autobusami”. I jak postanowiła tak też zrobiła. Rozsiadła się wygodnie w autobusowym foteliku i natarczywie wpatrywała się w innych ludzi. Autobus nie był przepełniony, ani pusty – był ot taki w sam raz. Przed nią siedziało dwóch chłopaków,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
autobusowa pomyłka — czytnik · opowiadania