Polityka · 4 min czytania
Awizofobia
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Mam dość! To ponad moje siły! Ja nie potrafię spokojnie przejść obok, gdy z dnia na dzień zalewają mnie coraz silniejsze fale szkarłatnej krwi, toksyn i żółci! Muszę dać upust swojej frustracji, bezsilności i narastającej złości. Każdego dnia budzę się z przeświadczeniem, że ten kraj nie jest już w stanie niczym mnie zaskoczyć, i jednocześnie każdego dnia życie weryfikuje moją pewność. Doszło do tego, że obawiam się wystawić nos poza granice naszego kraju, bo jestem niemal pewna, że gdy ten tam się znajdzie, oberwie solidnie i słusznie zarazem. Dlaczego? Z tej jednej prostej przyczyny – to polski nos! Powiem więcej, gdybym miała drugi, nadstawiłabym do bicia i ten. Bo wstyd mi. Wstyd mi cholernie, że pozwalam by moim ukochanym krajem rządziły karły z przerostem ego o skrajnie nacjonalistycznych poglądach, parzystokopytne homofoby, i cała reszta plenipotentów z wskaźnikiem IQ buraka cukrowego. Bo tak naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, by strzelić z impetem w jeden czy drugi zakłamany kaczy dziób, nic poza odpowiedzialnością karną... Powiedzcie mi proszę jak chorym musi być kraj, w którym premier zapytany o brak rzetelnej edukacji w zakresie znajomości języków obcych odpowiada:”byłem w głębokiej opozycji”? Katolicki Boże! Widzisz i nie grzmisz! Najwyraźniej Jego Oczywista Oczywistość nadal tkwi w głębokiej opozycji nie tylko wobec lingwistyki ale całej edukacji szeroko pojętej, bo tylko tak potrafię wytłumaczyć nominację na Pierwszego Przybocznego - Ministra Edukacji, jak i nieskrywaną niechęć do „wykształciuchów”. Na tym nie koniec opozycji. Pan premier suchej nitki nie…