Dom i ogród · 2 min czytania
azyl dla warzyw...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
zielony groszek trącił marchewkę -podnoszę strąki dziś na rozgrzewkę suszę swe liście w porannym słońcu siedząc cichutko na grządki końcu
natka pietruszki staje w zawody korzeń prostując dla swej urody głosu pietruszki nikt już nie słucha natka zerwana... pietruszka głucha
samotny korzeń cichutko jęczy jęczeniem swoim wszystkich zadręczy siedzi pietruszka korzeń ma łysy nie zwraca uwagi na obce kaprysy
natka wyrośnie niespodziewanie królem ogrodu i tak zostanie koperek zerknął dziś z przerażeniem - gdzie moje kopry...- jestem korzeniem
feralny seler tez miał obawy schował się w kłączach zielonej trawy nikt