Inne · 3 min czytania
Bądź szczęśliwy
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
-Nie tak chłopaki… to wszystko nie tak. Ty wchodzisz za wcześnie, a ty opóźniasz swoje wejście – stwierdził zrezygnowany. Milczeli. -Gdyby była Anka… - powiedział w końcu cicho Rafał. -Ale Anki nie ma – uciął krótko starając się powstrzymać swoją wściekłość. Usłyszeli trzask drzwi. Piotrek wybiegł z pokoju nie mogąc znieść kolejnych myśli o Ani. Usiadł. Oparł się delikatnie o swój instrument. Fortepian. Kiedyś go nie znosił, jednak, odkąd spodobał się Ani on również zaczął go lubić. Powoli grał kolejne przygnębiające melodie jakie przychodziły mu do głowy. Muzyka zawsze chociaż trochę odgradzała go od rzeczywistości. Usłyszał jak w sąsiednim pokoju chłopaki znów próbują grać. Jeden na basie, drugi na perkusji… Do niedawna mieli i wokal. Jednak Ani już nie ma.
***
-Dlaczego? – zapytał sam siebie po cichu stojąc nad jej grobem. Zapalił znicze. To samo zrobił wczoraj… i przedwczoraj. I tak samo jak kilka dni temu znów zaczął rozmyślać… Przypominał sobie często jak to było, gdy Ania jeszcze żyła. Każdy jego dzień był niezwykły. Codziennie robili co innego, codziennie Ania była pełna energii. Dzisiaj patrząc wstecz, zobaczył przed oczyma obraz ich pierwszej rozmowy, po której nic już nie było…