Podróże · 2 min czytania
Bajeczka o mężczyźnie, który nudził się na spotkan
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Skończył tego dnia sześć lat. Podczas przeprowadzki wynajęli tani pokój w przydrożnym pensjonacie, na skraju wsi. Był upał, ciała lepiły się do krajobrazu. W nocy zbudził się i wyjrzał przez okno. Potem otworzył je, ale i to mu nie wystarczyło. Na palcach wycofał się do drzwi, uchylił je i usiadł na stopniach. Z mroku wyłoniły się samochody. Przy chrzęście żwiru i piasku zatrzymały się. Z ciężarówki wyprowadzono wielbłąda. Człowiek o ciemnej twarzy i błyskających w mroku białkach oczu ujął wielbłąda za uzdę i przysunął twarz do jego aksamitnego nosa z wypaloną dziurą w chrząstce, by można przymocować jedwabne troki. Zobaczył chłopca