Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 2 min czytania

Bajka o białych nocach

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Już prawie północ a jasno na dworze. Słońce niechętnie do snu się układa, chowa za góry, lecz zasnąć nie może. Księżyc nieśmiało zza gór się skrada,

Wysuwa powoli i ostrożnie rożek - gdzie jest ta noc? Co się z nocą stało? Zaspała? Zgubiła się nie daj Boże!? - Jak ja mam zalśnić gdy na niebie biało?

A marzyciele? Jakie będzie życie bez romantyzmu i mojego blasku, bez nocy rozjaśnionej ksieżycem, i bez wonnego porannego brzasku?

Poszukam nocy, nie mogła tak zniknąć. Gdzie noc? – zawołał, wiatrem się zachłysnął. Lecz wiercipięta tylko lekko świsnął – nie widziałem,- może gdzieś nad Wisłą.

Gdzie noc? – zawisł lekko tuż nad górą. Lecz góry niczego też nie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Bajka o białych nocach — czytnik · opowiadania