Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 4 min czytania

Bajka o nieustającym pechu

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Nie tak dawno temu, w nie bardzo odległej krainie, żyła sobie dziewczynka. Kiedy była bardzo mała, przyszła do jej domku czarownica. Czarownica ta krzywdziła ludzi – zabierała im ich jedną ważną cechę. Wiedźma popatrzyła na dziewczynkę i powiedziała: - Muszę zostawić jej pamiątkę. Ale jaką? Dziewczynka jest miła, mądra, ładna i pewna siebie. Co mam zrobić, żeby przestała się z tego cieszyć? Jeżeli zabiorę jej urodę – zostanie rozum i będzie na tyle mądra, żeby to zaakceptować. Jeżeli rozum – będzie miła i ładna – i tak ją będą wszyscy lubili. Jeżeli będzie mądra i ładna, a niemiła, to starczy jej pewności siebie, żeby lekceważyć sympatię innych ludzi. Wiem… Zabiorę jej wiarę w siebie. Tym najbardziej jej zaszkodzę. I czarownica dotknęła czoła dziewczynki. Zabrała jej pewność siebie, a zostawiła szare znamię.

Dziewczynka rosła. Nie wiedziała o odwiedzinach czarownicy, nie znała więc też pochodzenia znamienia. Czasem, kiedy patrzyła w lustro, wydawało się jej, że nieregularne znamię układa się w wyraz „pech”. Przestała więc patrzeć w lustro. Po co, skoro i tak wiedziała, że jest nieładna, nie za mądra i że nikt jej nie lubi. Wszystko wokół niej było szare i trudne do zrozumienia. Ludzie byli obcy i dalecy, więc nie przybliżała się do nich zanadto. Jej życie nie było łatwe. Coraz to spotykały ją trudne rzeczy. I kiedy zadawała sobie pytanie: „dlaczego akurat mnie to spotyka”, krótkie spojrzenie w lustro przypominało jej: - Tak przecież mam nieustannego pecha. Nic dziwnego… Bywały czasem i takie dni, że życie przez chwilę nabierało kolorów i dziewczynka była prawie, prawie szczęśliwa. I kiedy już, już miała uwierzyć we własne szczęście, przypadkowe spojrzenie w lustro przypominało jej: - Uważaj masz pecha, to i tak się źle skończy. I dziewczynka szarzała, szarzała trawa za oknem i słońce przestawało świecić. Tak było bardzo, bardzo długo. W końcu dziewczynka zbuntowała się. - Muszę zmienić swoje życie.

Otwarła szeroko drzwi, odetchnęła głęboko świeżym powietrzem

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%