Komedia · 3 min czytania
Bajka o żabie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dawno, dawno temu żyła sobie Księżniczka. Księżniczce, gdy jeszcze była mała, jak wszystkim dzieciom opowiadano bajki. Najbardziej lubiła bajkę o zaczarowanej żabie. Była jednak księżniczką zbyt inteligentną, aby wierzyć w bajki. A żyła przecież w Bajkowej Krainie... Pewnego dnia, gdy Księżniczka spacerowała po ogrodzie, coś, skrzecząc, przeskoczyło jej pod nogami. Spojrzała w dół. To, co siedziało przed nią na trawie wyglądało jak żaba, brzmiało jak żaba i bez wątpienia było żabą. Wyjątkowo paskudną żabą. Im brzydsza żaba tym piękniejszy książe, pomyślała wbrew zasadom logiki Księżniczka. Nie, żaba to przecież nie książe. To życie, nie bajka. Żaba uparcie wpatrywała się w Księżniczkę, najwyraźniej czegoś oczekując. Czyżby? Nie.. A może jednak? Księżniczka zawahała się, po czym schyliła się i podniosła żabę. Żaba była oślizgła i napawała Księżniczkę obrzydzeniem. Mimo to powoli uniosła ją na wysokość swojej twarzy i spojrzała jej głęboko w wyłupiaste, żabie oczy. Szukała w tych oczach czegoś ludzkiego, czegoś książęcego. Wpatrywała się w to ohydne stworzenie, starając się je pokochać. Przecież musi pokochać swojego przyszłego księcia. Nie było to łatwe. W końcu Księżniczce wydało się, że