Dla dzieci · 2 min czytania
Bajka siedmiokolorowa
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Łuk kolorów na niebiosach, pod nim góra cała w rosach U stóp śmiałek siły zbiera, szczyt wysoko, nie riwiera Rozmarzone płoną oczy, widok blasku zauroczył Zachwyt piękna w sercu chowa, puls szaleje - myśli głowa.
I wyciąga drżące ręce, spoglądając na obręcze Mierzy, waży kombinuje - kolorytem się lubuje Serpentyny i urwiska, wodospady - tam śmierć bliska Kruche skały, nagie turnie - głazy szczerzą zęby dumnie.
Miraż śpiewa pieśni rzewne, śmiałek widzi w tle królewnę W barwnej sukni tkanej rosą, musi dojść tam nawet boso Sznur perełek z czoła kapie, myśl skupiona na połapie Idzie –