Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 3 min czytania

Balkon

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Stała na balkonie i paliła papierosa. Z jedenastego piętra Miasto wygląda jak makieta, po której poruszają się auta i figurki z plasteliny. Lubiła obserwować. Odwróciła się w stronę mieszkania. Przytulne światło, beżowe ściany. Pośrodku nich On. Mężczyzna, z którym chciała spędzić resztę życia, tylko nagle (czy to naprawdę wydarzyło się nagle?) przestało się układać. Może któregoś dnia obudzili się rano i okazało się, że nie ma już o czym rozmawiać. Może przestała wierzyć w sens gdy pierwszy raz podczas kłótni popchnął ją i uderzyła się upadając. Może zabrakło cierpliwości i czasu by zbudować wspólny świat. Ten Mężczyzna w mieszkaniu pogwizdując krzątał się pomiędzy kuchnią a swoim biurkiem. Dostrzegł jej oczy wpatrzone w niego i zdziwiony może natarczywością spojrzenia uśmiechnął się niepewnie. On jeszcze nie wie, że Los już się dopełnił. Do kolegi z pracy można się przytulić. Gdy mijają godziny a smutek drążący duszę nie chce zniknąć – on wysłucha opowieści o jej marzeniach i dłonią otrze łzy. Kiedyś doradzał, żeby pozwoliła mu zaopiekować się sobą, choć dobrze wie, że nic strasznego w jej życiu się nie dzieje. Staruszka w autobusie opowiedziała skróconą historię swojego życia. Cała rodzina zginęła w Powstaniu Warszawskim. Ocalała ona, po to by teraz płacząc dać świadectwo młodej kobiecie wracającej z pracy do domu. Teraz płacze ona, torebka rzucona na podłogę, płaszcz zwinięty na łóżku koło niej. Nie płacze nad…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%