Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Melodramat · 3 min czytania

Ballada

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Ścieżką wśród traw wysokich W zamyśleniu głębokim W słońcu, które oślepia

Można trafić do piekła... Ani się nie spodziejesz Zapodziejesz się w sidła

Które rozstawił diabeł Na napowietrznych skrzydłach Pod markizami chmur

Strzepując popiół z opium Nagie fatamorgany Wiedzie do wodopoju

Strasząc niebo nahajem Zioła by się pociły Mocnym afrodyzjakiem

Po wieczorne godziny i sekretne trucizny w trybularzu księżyca

Pali w ogniu nad rzeką Więc nie idź tak bezmyślnie Taką do piekła ścieżką

Piżmo traw nozdrza skleja Krew uderza do głowy Jakbyś wracał z wesela

Z upiorem belladonny Na czyjś grób do parowu... To rumianek nie włosy

Powój wyciąga ręce I całujesz maliny nie usta To kukułka nie serce

Zielskiem łono dziewczyny Pogańska to rozpusta Z chocholicą się ślinić

Wkładając pijacką rękę Pod wiatru polną sukienkę Obiecując się żenić

II

Jeśli chcesz być mi zięciem Szepnie mu matka ziemia To czarta przyślij w swaty

Z powroza załóż krawat I lulka czarne kwiaty Nazrywaj z mego grobu

I czekaj jej w barłogu Starego cmentarzyska Gdy już zwiozą ze rżyska

Ostatnie snopy zboża To czarną kurę zabij Krew…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%