Melodramat · 3 min czytania
Ballada
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 3
Ścieżką wśród traw wysokich W zamyśleniu głębokim W słońcu, które oślepia
Można trafić do piekła... Ani się nie spodziejesz Zapodziejesz się w sidła
Które rozstawił diabeł Na napowietrznych skrzydłach Pod markizami chmur
Strzepując popiół z opium Nagie fatamorgany Wiedzie do wodopoju
Strasząc niebo nahajem Zioła by się pociły Mocnym afrodyzjakiem
Po wieczorne godziny i sekretne trucizny w trybularzu księżyca
Część 22 / 3
Pali w ogniu nad rzeką Więc nie idź tak bezmyślnie Taką do piekła ścieżką
Piżmo traw nozdrza skleja Krew uderza do głowy Jakbyś wracał z wesela
Z upiorem belladonny Na czyjś grób do parowu... To rumianek nie włosy
Powój wyciąga ręce I całujesz maliny nie usta To kukułka nie serce
Zielskiem łono dziewczyny Pogańska to rozpusta Z chocholicą się ślinić
Wkładając pijacką rękę Pod wiatru polną sukienkę Obiecując się żenić
Część 33 / 3
II
Jeśli chcesz być mi zięciem Szepnie mu matka ziemia To czarta przyślij w swaty
Z powroza załóż krawat I lulka czarne kwiaty Nazrywaj z mego grobu
I czekaj jej w barłogu Starego cmentarzyska Gdy już zwiozą ze rżyska
Ostatnie snopy zboża To czarną kurę zabij Krew…