Fantasy · 1 min czytania
Ballada dla młodych
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
{b}Ballada dla młodych{/b} Szedł raz młodzian przez bagnisko, postukiwał o bok kordem, Gdy wnet ujrzał dziewczę w krzakach, nagie, piękne i roztropne. Młodzik był nieśmiałym zuchem, widać nie miał nigdy panny, Zboczył z traktu, wlazł w krzaczory i zaśpiewał jak ptak ranny.
Co do ptaka, mała draka, nie zwrócił uwagi Chała, Że mu bokiem, obok korda nienagannie stała pała. Podszedł tedy do dziewczyny, niby żartem, niby serio, Uszczypnął ją w dupę palcem