Erotyka · 1 min czytania
Ballada o końcu lata
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Podawała mu siebie czerwonymi ustami, a las pachniał i maki wśród kłosów, podawała narkotyk, ptaki milkły w zaroślach on dotykał jej skóry, jej włosów.
A jej włosy szalone, a jej włosy splątane, w nich zamieszkał sam Bóg i sam Szatan. Gwiazdy lśniły w jeziorze, szumiał las w ciemnym borze i mijały ostanie dni lata.
Odpłynęła wraz z latem, odpłynęła milcząca lecz zostały tuż za nią jej ślady, nitka babiego lata, chwiejny promień miesiąca, znak na wodzie, niknący i blady.
Szukał ust i…