Inne · 2 min czytania
Ballada o Nieznajomym
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Tego ranka mżyło, smutna plucha jesienna, świat zamarł w szarości jak kopciuszek w popiele. Biegłam do pracy ze ściśniętym gardłem, końcówka umowy, czy kogoś to wzrusza?
Pośród przyziemnych myśli, pełnych przykrości doleciał mnie miły szmer dźwięków, tak innych i wbrew rzeczywistości. Przed stacją metra ktoś grał.
Zakapturzona, wysmukła postać z gitarą, pod szerokim daszkiem schowane oczy Porażona stałam słuchając nadzwyczaj pięknego głosu. Srebrzysty, miękki i czysty rozcinał powietrze pełne mgły.
Czy naprawdę myślisz Bracie, że nie masz za co dziękować. I że świat jest zbyt podły by żyć.
Bracie czy dałeś…