Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 2 min czytania

Bańka

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- To już drugi rok. Wrócisz do domu? Siedziałem z nim na ławce w parkowej alei Nie mam pojęcia jak mnie znalazł - Nie mam zamiaru. Jestem szczęśliwy.

Jestem szczęśliwy. Jakże dawno mogłem szczerze powiedzieć te słowa Musiałem być bardzo młody Tak, to było to. Dzieciństwo

- Pomyśl o rodzicach. Co z nimi? Martwią się o ciebie. Rodzice, nie mam im nic za złe. Starali się jak mogli by ukształtować tą mieszaninę genów jaka pozostała z połączenia ich miłości - Już nie jestem ich zmartwieniem, ani twoim.

Siedzieliśmy na ławce w parku. Spacerujący ludzie, dzieci, psy. Gładziłem palcem źdźbło trawy rosnące przy nodze ławki. Tryskająca fontanna na środku skweru. Krople wody odrywające się u szczytu strumienia by złapać…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Bańka — czytnik · opowiadania