Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 14 min czytania

BARIERA

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

BARIERA

*** * ***

Komandor Omron tępo wpatrywał się w ekran. Przebywali na Granicy w pobliżu układu R 986 już trzeci dzień. Robili pomiary i obserwowali Barierę. Jak odczyty? - Omron znudzony wszystkim pragnął, jak każdy mieszkaniec galaktyki znajdujący się na jej granicy, pragnął jak najszybciej wracać do bazy. Powoli, lecz wciąż rośnie. Kiedy to się zaczęło? Pierwsze obserwacje pochodzą z przed 16B, ale w tym miejscu zużycie energii jest o 6600% większe niż w innych rejonach. Zaczyna pobierać energię z pobliskiej gwiazdy. Omron słabo orientował się w szczegółach technicznych. Jak większość tych, którzy należą do elity (choć jeszcze nie tej najwyższej), nie zajmował się szczegółami. Dla niego wszelkie urządzenia miały działać, zaś sposób ich funkcjonowania zupełnie go nie obchodził, jeśli coś się psuło (a zdarzało się to rzadko i niezwykle go denerwowało, jak wszystkich zresztą) wyrzucał to i kupował następne. O samej Barierze wiedział tyle co wszyscy – stworzona w niepamiętnych starożytnych czasach Pierwszej Republiki przez Wielkiego Imrama. Wszystko co dotyczyło Starożytnych owiane było mgiełką tajemnicy, magii i niedomówień. Posiadano bowiem jedynie strzępy informacji o nich dające tylko ogólne zarysy. Wiadomo było, że to właśnie starożytni w czasach Pierwszej Republiki rozpoznali całą Galaktykę i zjednoczyli ją. Potem zbudowali Barierę Bariera była zespołem miliardów miliardów satelitów oplatających niczym sieć szczelnie całą Galaktykę. Satelity generowały pole siłowe w szerokim spektrum na zewnątrz Galaktyki niedopuszczając niczego spoza jej granic. Od niedawna jednak w tym rejonie zaczęło rosnąć zużycie energii przez Barierę. Powoli, stopniowo, nieustannie satelity zaczęły wytwarzać w swych reaktorach coraz więcej potrzebnej im do utrzymania pola energii. Niedawno zapotrzebowanie przerosło możliwości ich reaktorów i sprytne urządzenia zaczęły pobierać energię z pobliskiej gwiazdy. Według ocen specjalistów energia gwiazdy powinna również niedługo się wyczerpać. To właśnie było misją okrętu Omrona. Jeden z ostatnich przytomnych senatorów w skorumpowanej Radzie imperialnej zainteresował się tym zjawiskiem, nie wiadomo czy z prawdziwej troski o Galaktykę, czy też z czystej ciekawości powstałej z nudów. Kiedy wyczerpie się energia gwiazdy? – zapytał Omron. Technik wzruszył ramionami. Nie wiadomo. Pobór nie jest stały, wzmaga się to silniej to słabiej. Nie jest liniowy, a i w samym pulsowaniu nie odnaleźliśmy żadnej prawidłowości.- “Wy nie znaleźlibyście prawidłowości nawet w pływach oceanu” - pomyślał Omron. Faktycznie, jakość wykształcenia techników pozostawiała wiele do życzenia, podobnie jak i bystrość ich umysłu. Mieli doskonałe instrumenty, lecz nie potrafili do końca się nimi posługiwać i wyciągać wniosków. Czy zwiad już wrócił? Tak. Tylko w tym miejscu następuje taki wzrost poboru energii. Ta plama wskazuje zwiększone zapotrzebowanie na energię, nawet jeśli się rozszerza to proces ten następuje tak wolno, że jest niezauważalny. Coś z zewnątrz skupia się właśnie na tym miejscu. Dobrze. Zostaniemy tu jeszcze jeden dzień – Omron postępował zgodnie z otrzymanymi rozkazami, choć robił to niechętnie Bariera pracowała nieustannie od tysięcy lat. Wszystkie usterki naprawiała sama poprzez swe serwa. W miejsce któregoś przypadkowo zniszczonego satelity natychmiast pojawiał się nowy generowany przez reproduktory sąsiednich jednostek. Bariera uzupełniała się i naprawiała samoczynnie. Prawie nikt już, może z wyjątkiem kilku uczonych, nie pamiętał jak działa Bariera i nikt też nie mógłby jej naprawić. Nigdy nie było takiej potrzeby. Była to machina doskonała i największa jaką stworzono. A stworzono ją do obrony przed zewnętrznym niebezpieczeństwem. Tylko tyle mówiły Święte Księgi Przeszłości. Nikt, nigdy nie wybrał się poza Barierę. Galaktyka była jak w siatce. Po co zbudowano Barierę? Jakie niebezpieczeństwo mogło czyhać poza Barierą? Również nikt nie znał odpowiedzi na te pytania. Od tysięcy lat jedyne niebezpieczeństwo dla Galaktyki tkwiło w samej Galaktyce. Wewnętrzne spory, wojny domowe, przewroty, korupcja wśród rządzących – tylko to zagrażało milionom planet i biliardom istnień. Historię szybko zapominano. W miejsce jednej upadłej Republiki powstawało Imperium lub Federacja. Zachowywana była jako taka ciągłość. Owszem, zdarzały się pojedyncze bunty i odłamy samozwańczych królestw. Zależnie od tego czy istniała akurat Republika czy Imperium wolniej lub szybciej dławiono takie punkty oporu lub podbijano owe suwerenne terytorium. Jedynym, istniejącym w stanie prawie nienaruszonym, tworem była Flota Galaktyczna. W czasie jej istnienia dodawano do tej nazwy różne przyrostki “Imperialna”, “Republikańska”, “Federacyjna” - wciąż jednak była to ta sama instytucja. Przynależała senatorom, Radzie, konsulom lecz sama jej struktura nie zmieniła się od dawna. Największym źródłem informacji i najstarszym były archiwa Floty. Pomimo to nawet tam nie było żadnych informacji o początku powstania Pierwszej Zjednoczonej Republiki i o przyczynach zbudowania Bariery. Omron poczuł sie zmęczony nieróbstwem. Obudźcie mnie za 17a. Tak jest. Statek, którym dowodził Omron. Należał do krążowników typu 2C. Był to okręt o największym z możliwych zasięgu. W miarę nowoczesny, lecz daleko mu było do okrętów liniowych 6Y czy nawet starszych typu 3X. Był jednak bardzo uniwersalny. Jednostka dowodzona przez Omrona została oddana jako 6420 z kolei. Taka też była jej pełna nazwa taktyczna 2C-6420V. Ostatni symbol oznaczał liczbę modernizacji (lub remontów). Krążowniki klasy 2C nie były już najmłodsze. 2C-6420V brał już udział w trzech bitwach. Ostatnia według archiwów Floty w układzie A-1640 podczas buntu rasy P648B. Ledwie Omron zdążył się położyć kiedy obudził go sygnał. Komandorze proszę na mostek. Był to głos oficera dyżurnego. Kiedy się tam zjawił oficer złożył mu następujący meldunek: Niezwykły, nagły i silny skok poboru energii w najbliższym satelicie. Czujniki. Większość zakłóca silne pole siłowe. Pozostałe nic nie wskazują. Omron podszedł do ogromnego ekranu z ukazanym satelitą generującym pole siłowe w tym rejonie. Co do cholery próbuje się tu dostać?

*** * ***

Maleńki, jak na możliwości rasy, która go stworzyła, stateczek przemierzał bezmiar przestrzeni Galaktyki. Jego jedyny pasażer – profesor archeologii Urmanhoff, jeden z najwybitniejszych uczonych w całej Republice przygotowywał się do snu. Nie miał to być zwykły sen. Urmanhoff od lat prowadził badania nad przebiegiem rozwoju różnych ras i różnych istot. W ostatnich dniach dokonał kilku niezwykłych odkryć. Odkrycia te traktowane teoretycznie i w odosobnieniu z całą

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
BARIERA — czytnik · opowiadania