Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 5 min czytania

Bary Hotter i trzecia wieża - odcinek 2

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Informuję, że tekst jest pisany wyłącznie w celach rozrywkowych, bez zwracania uwagi na zasady interpunkcji, ortografii, sztuki pisarskiej, a miejscami wręcz celowo je gwałcąc.

Dlatego też wszelkie komentarze, że są jakieś orty, czy coś mijają z celem, bo tekst jest pisany dla jaj, by udowodnić grafomanom, którzy twierdzą, że nie nikt nie umie pisać tak jak oni i dlatego ich się krytykuje. Owszem może, a nawet gorzej, czego dowodem jest poniższy tekst.

Jest to pastisz fantastyczny. Autor (czyli ja :) ma nadzieje, że czytelnik będzie się bawił podczas lektury, tak samo dobrze jak on podczas pisania.

-Pisanie o sobie w trzeciej osobie to bardzo niepokojący symptom wiesz?:) -Dialog z samym sobą również :)

Oceniać proszę sam zamysł, a nie błędy, które są czasem (a niekiedy wynikają z braków warsztatowych - zręczny wybieg nie ?:) popełniane celowo. A zresztą „róbta co chceta”, obyście tylko mieli z tego zabawę.

Tekst jest tworzony w odcinkach, spontanicznie, bez harmonogramu publikowania kolejnych odcinków (jak weny staje to autor pisze), czy terminu zakończenia.

Jeśli nie możecie się doczekać najnowszych odcinków, to zapraszam na forum kwartalnika qfant.pl gdzie ukazują się od razu po napisaniu, lecz nie koniecznie w ostatecznej formie.

Adres tematu na forum: http://www.qfant.pl/forum/viewtopic.php?t=229

Zapraszam do lektury.

-----------------------------------------------------

„Bary Hotter i trzecia wieża”

Odcinek 2 - o tym, że z magicznym kijkiem trzeba ostrożnie.

- A umiesz być niewidzialny? -wypalił zielony stwór. Barry wstrzymał oddech, ciężko sapiąc. - Tak, znam sekret niewidzialności. - Zdradź mi go nuże karzełku, bo przeszyje cię strzałą. - Elf sięgnął lewą dłonią za prawe ramie, gdzie miał w skórzanym kołczanie, 25 strzał. - To już chyba przerabialiśmy? - zapytał Barry, patrząc na Elfa gniewnym spojrzeniem i jednocześnie sięgnął ręką w spodnie, w poszukiwaniu magicznego przyrządu.

Elfi syn odruchowo cofnął się o krok w tył. - Bez takich zagrań amigo, nie znamy się, aż tak dobrze, może najpierw kolacja przy pochodniach i kino? - Kino? - zapiszczał Barry - No wiesz, wspólne podglądanie kąpiących się w zbiorniku wodnym ludzi. - Kino to źródło zgnilizny moralnej – krzyknął Barry, kolejny raz chwytając nie tą różdżkę co trzeba. - Zapewne wolisz teatr? - zagaił elf, nakładając strzałę na cięciwę. - Wiesz co, nie kłóćmy się – odparł Hotter, spoglądając na stalowy grot, z tej mniej bezpiecznej strony. - Może tym razem złapiesz strzałę? – powiedział elf,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Bary Hotter i trzecia wieża - odcinek 2 — czytnik · opowiadania