Komedia · 3 min czytania
Bessa
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
"Jabłko spada z drzewa tylko raz." Karol Bunsch
"Jabłko spada z drzewa wiele razy" Przysłowie i staropolskie
Spadał już bardzo długo, bo też góra nie była zbyt niska. A mówiła mama "nie łaź po górach i tak dalej". "Lepiej weź się do roboty i tak dalej".
Tymczasem spadał i spadał, nie straciwszy nawet przytomności, bo niby dlaczego miałby ją właściwie stracić? Miał czas, żeby zrobić rachunek sumienia, ale go nie zrobił, z przyczyn sobie tylko wiadomych. Zamiast tego przypomniał sobie kilka nie załatwionych spraw, których, jak sądził, raczej nie będzie miał już możliwości załatwić.
Część 22 / 2
"Hm" pomyślał. Spadał już dobre pół godziny i ciągle nie wyrżnął o glebę. Co więcej, mimo że patrzył w dół, ziemi nie widział. "Hm" pomyślał ponownie.
Po godzinie zaniepokoił się poważnie. Ileż można spadać? Wedle jego poczynionych naprędce obliczeń góra musiałaby być wyższa od najwyższej góry świata, i to sporo, żeby mógł spadać tak długo, jak właśnie spadał.
"To niemożliwe" pomyślał po dwóch godzinach. Było mu zimno od tego spadania. Zachciało mu się też siku, więc się wysikał. Pęd powietrza spowodował, że strumień moczu uderzył go w twarz. "Kurwa mać…