Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 6 min czytania

Bestia cz. 3

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wieczorem mężczyzna odwiedził kilka lepszych restauracji w miasteczku w, których według mieszkańców mógł przesiadywać egzorcysta. W jednej z lepszych, odnalazł duchownego. Egzorcysta siedział samotnie przy stole i właśnie kończył wykwintną kolacje. Na stole stała też lampka czerwonego wina. Mężczyzna podszedł do stołu. - Niech będzie pochwalony - powiedział do księdza ściszonym głosem. Duchowny przytaknął i wykonał ręką, jakby od niechcenie znak krzyża, gdyż miał usta pełne jedzenia. - Można się do księdza na chwilkę przysiąść? Ksiądz ponownie przytaknął, wskazując dłonią krzesło po drugiej stronie zastawionego stołu. Przybysz w czarnej kurtce, zamówił u przechodzącego obok ich stołu kelnera, lampkę czerwonego wina i usiadł przy stole. - Chciałem spytać księdza o wojskowego, którego ksiądz już kilka razy odwiedził. - Zatem słucham - odpowiedział ksiądz popijając łyk wina z lampki. - Jak ocenia ksiądz stan jego zdrowia? Czy naprawdę męczą go duchy czy to jakaś choroba psychiczna? - zapytał. - Dlaczego od razu zakłada pan chorobę psychiczną? - Z tego co wiem nie ma żadnych dowodów, że osoby są naprawdę nawiedzane przez duchy. Nauka wszystkie przypadki nawiedzeń uznaje raczej za choroby psychiczne. - Widzę że interesuje się pan psychiatrią. Dlaczego zatem chce pan rozmawiać z duchownym o psychiatrii? - Myślałem, że tak znany egzorcysta powie coś, co będzie dobrym kontrargumentem dla teorii i badań psychiatrii. - A wiara panu nie wystarczy? Wszyscy uparcie domagają się naukowych dowodów, jednak religia to nie nauka, nie opiera się na badaniach naukowych. - Zatem, nigdy nie dostaniemy dowodów na istnienie życia pozaziemskiego? Przecież nikt z umarłych nie wrócił do świata żywych - spytał mężczyzna również biorąc łyk wina i opierając się o oparcie krzesła. - Ty tego nie pamiętasz, ale kiedy jeszcze byłeś w łonie matki myślałeś tak samo. Gdyby ktoś ci wtedy powiedział, że nie będziesz pływał tylko chodził a do jedzenia będziesz używał ust a nie pępowiny, którą ci utną, to byś uwierzył? Wtedy też wychodziłeś przez tunel do światła. Do łona matki tez nikt nigdy nie wrócił. - powiedział duchowny i również oparł się o oparcie krzesła. - Chyba źle zacząłem rozmowę z księdzem . Ja... widziałem w życiu kilka egzorcyzmów na własne oczy. - To ciekawe. Może pan zdradzić jakie to były przypadki? - Oczywiście. Mam też dużo pytań dotyczących egzorcyzmów. Duchowny rozejrzał się po restauracji do której zaczęło schodzić się coraz więcej ludzi, ze względu na wieczorową porę. - Zapraszam pana zatem do mojego salonu w zakrystii. Wole w spokoju poruszać te tematy - powiedział ksiądz. Najwidoczniej duchowny cierpiał w tym miasteczku na brak towarzystwa, lub też, przybysz, wydał mu się ciekawym rozmówcą. Jednak mężczyzny nie interesował już powód, dlaczego duchowny…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Bestia cz. 3 — czytnik · opowiadania