Romans · 3 min czytania
Bez miłości
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jak puste naczynie. Jak studnia bez wody.
Znowu słyszę głosy w mojej głowie. Znowu powtarzają jak bardzo zniszczyłam swoje życia. Ciągle pokazują mi obrazy mojej utraconej miłości. Są wszędzie ze mną, nie mogę się od nich uwolnić. Gdy tylko przyłożę głowę do poduszki i zamknę oczy widzę to co zrobiłam. Staram się o tym nie myśleć. Staram się zapomnieć, ale to przychodzi każdej nocy. To koszmar, który sama sobie zrobiłam. Teraz trzeba płacić...
Czas zapłaty. Czas zemsty.
Nigdy nie byłam zazdrosna. Nigdy nie uważałam, że ktoś powinien być zazdrosny o mnie. Miałam wielu kolegów. Zawsze ich miałam. Nie czułam wyrzutów sumienia kiedy zamiast iść z Piotrkiem do kina wolałam spotkać się na piwie z kolegami. Nie widziałam w tym nic złego. Przecież z żadnym się nie całowałam. Z żadnym nie robiłam żadnych dziwnych i niestosownych rzeczy. Zawsze Piotrkowi mówiłam co robię, z kim idę i o czym rozmawiam. Nie musiałam tego robić, ale chciałam. Nie widziałam potrzeby, aby ukrywać to co robię. Piotrek miał inne zdanie. I zaczęła się zdrada...
Zdrada…