Erotyka · 1 min czytania
***
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pegaz za pegazem biały koń zepchnięty w dół za ołtarzem z krwi i kości miły mój na skrzydłach z białej niewinności
Zaprzęg z ukłuć serca które nie nadchodzą same teraz wszystko jest odwrotnie lekkie odwrotnie proporcjonalne
Na ścieżynie ze zgnilizny szarej Dreszcz pomiędzy drzewami topoli Pegazie nie porzucaj mnie tu całej weź troszeczkę
Sen za snem ciągnący motywy w otchłanie nieskończonych próśb Pomiędzy skrzydłami