Inne · 1 min czytania
* * * * * *
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dzisiaj o 12.00 poznaliśmy się. Chwilę potem, łączył nas pocałunek. Nie należał do tych filmowych, gdzie w tle gra muzyka. Był to pocałunek na pożegnanie, przynoszący unicestwienie – przynajmniej dla jednego z nas albo dla obojga, tylko wyrok drugiego został odroczony w czasie. Trzymałeś (aś – płeć nie jest tu ważna) mnie mocno w objęciach. Powoli wysysałeś ze mnie życie, delektując się smakiem powolnej agonii. Nie chce, żebyś myślał, że mam Ci to za złe. Tysiące podobnych mi