Inne · 1 min czytania
|* * * * * * *|
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Leży pod moim blokiem zmięta, zniszczona – nie całkiem. Wije się zbolała z każdym podmuchem wiatru. Nikt jej nie podniesie. Nie dotkną jej, by nie zbrukać białych rąk tą cierpiącą szarością. Tak więc przetacza się od klatki do klatki, szepcząc przy tym swą smutną historię. Już nie liczy na pomoc, zupełnie stopiła się z brukiem. Przezroczyste ciało wpływa powoli na kolejne pagórki, błądzi między samochodami. Bezwładnie…