Inne · 2 min czytania
Bez tytułu
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
… czasami jest źle. Wtedy staje się bezsilna. Wychodzę z domu. Idę przed siebie. Nie patrzę gdzie, byle iść. Byle dalej. Zwieszam głowę, nie patrzę na ludzi. Nie obchodzą mnie. Byle iść. Byle dalej. Myślę dlaczego to robisz? Dlaczego mnie ranisz? Dlaczego mnie krzywdzisz? Czy za bardzo się staram? Czy zbyt wiele chcę ci dać? Nie mówisz mi tego bo milczysz kiedy robi się źle. Idę. Mijam budynki, samochody, ludzi. Park. Siadam i patrzę. Na jesień, na kolorowe liście, na spacerujące, przytulone pary. Myślę. O nas. O tym czy wart? Czy mam się dalej starać? Jest mi źle. Myślę o tym co było. Pierwsze spotkanie, twoje oczy wtedy, złaknione i nieśmiałe. Pamiętam kiedy pierwszy raz dotknąłeś mojej dłoni. To błogie uczucie spokoju kiedy było wiadomo że już nie rozstaniemy się. Przypominały się też te złe rzeczy. Te wszystkie momenty kiedy było wiele innych ważniejszych ode mnie rzeczy. Kiedy cię potrzebowałam