Inne · 1 min czytania
* * *
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Przede mną światła, kolorów tysiące, wiatr nimi rzuca, dotyka, łaskocze. Zimna polana, zapachów na łące. Wśród nich delikatnie ku snom moim kroczę.
Szelest bieli, kruk, jedną płynną rzeką, Mleczna ścieżka mnie prowadzi ku oddali, idę spokojnie. Bóg tam na mnie czeka, przyjaciół kilku, którzy tam zostali.
Olśniewa piękno, oczy oślepia blask, doskonałość prawd, graniczy z cudem. Czuję się wolny,