Zbrodnia · 1 min czytania
***
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Och jakże mnie wkurza ten tłum zadufany Ta tłuszcz nienażarta, ten zwierz obesrany Och jakże mnie wkurza ten tłum wciąż ciągnący Och jakże mnie wkurza ten ciąg niekończący Oddechem zgnilistym w twarz zioniejący Co cielsko okropne w pałąk wygięte Obmierzłe żyć zwały w kanały pocięte Dziur, co nie pustką, lecz czernią zierają W usta mi wciska; już oczy zatknięte Już tylko ten widok, te drgawki przejęte Jak impuls…