Inne · 2 min czytania
***
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
***
Nie ma ucieczki, wszystkie mosty płoną. Chowamy się w zaroślach przy drodze, obcy przechodzą nie zauważając nas, milknie tupot setek butów. Jakiś ptak wypełnia przestrzeń czystym śpiewem, robi nam się raźniej i zaczynamy maszerować w rytm tej melodii życia. Plecaki wypełnione grzechami trzęsą się na naszych plecach, z każdym porankiem są coraz cięższe - nie pomogła nawet wizyta w kościele mijanym kilka dni temu. Przyjacielu - mówię - zrzućmy to brzemię i zamieszkajmy tu, w połowie Drogi. On wskazuje wierzchołek Góry, nasz odległy Cel i odpowiada Nie wolno. Żeby zdobyć…