Religia · 1 min czytania
***
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
idę piechotą przez las umyślnych krzewów Krzyczą na mnie że jestem zły nie chcę wyrywam się z pnączy biegnę wprost w ramiona proroka jego broda płonie siłą obłąkanym wzrokiem szuka Boga nie nie nie to moje oczy…