Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 4 min czytania

*

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Oto są słowa prosto z mojej duszy Jak niczego nie naprawie, tak tego też nic zagłuszy Sumienie mnie suszy i powiedzieć ci musi Że wiesz jak życie kusi i demony złe budzi Pewnie dla ciebie należę do ludzi Którzy pod względem ducha są wyjątkowo chudzi Brudzi to moje spojrzenie na świat Wiem, to ja wybieliłem kolory tamtych lat. Pozwól jednak, że na pożegnanie Zadam ci jedno ważne pytanie Czy na pewno nic już nie zostało? Z tego, co nas tak kiedyś ciepło spajało? Miało to moc przywracania mi życia Bez ciebie jestem jak roślina bez picia Bycia mojego już nie kwestionuje Wiem, że bez ciebie nie ma niczego Nie doświadczę nic tak pozytywnego Żadnego pocieszenia, spaceru wolnego Skończyły się wesołe chwile życia mego Jestem dla ciebie tylko kolegą Dlatego znajduje nowe credo To: Chwytaj dzień, chwytaj noc, chwytaj każdą wolną chwilę Wspomnisz to kiedyś i będą to wspomnienia miłe Jak motyle unoszące się nad łąką na chwile By być bliżej nieba i mieć do niego Bilet Do serca twojego chciałbym, proszę mile Ile bym dał, byś wybaczyła mi te Wszystkie Złe uczynki, które wykonałem Ciepło, którego ci nigdy nie dałem Za to, ze się z tobą nieraz nie zgadzałem Za to, że zgniłe myśli w głowie miałem Za to, że nasze sekrety zdradzałem Że obietnice oddania złamałem Plany na przyszłość kłamstwem pogrzebałem I za to, że się w ogóle w tobie zakochałem.

Chciałem by moje życie było zaplanowane Przez symfonie znajomych idealnie zagrane Ale Teraz nie mogę wcale Skupić się na tym, co znam doskonale W głowie mam myśli okrutnie rozbiegane Nie widzę sensu by było to kontynuowane

Stojąc na moście spoglądając w morską

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
* — czytnik · opowiadania