Aktualności · 2 min czytania
Bez tytułu
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Raz rozgrzane, nie dotknięte ręce poszukiwały drugiej dłoni. Podrapane, takie normalne, jak twoje i moje, ale... Stoisz nad przepaścią dużego miasta i kultury, odmiennej i jakby zarazem takiej samej jak twoja. Uśmiechasz się nieśmiało i marzysz o tym, jak pięknie by było. Szkoda. Te wszystkie płoche myśli, niczym puch rozdmuchane przez szary wiatr. Szkiełka rozbitych okularów ciasno i cierpliwie wbijające się w szczeliny. Nosisz szkła kontaktowe? Ach, to przepraszam, to nie o tobie. Poranione, drobne, tchórzliwe serce cicho pisnęło – mija chwila zastanowienia, co dalej? Ten pan co stoi nieopodal wygląda tak sympatycznie, pewnie jakiś kolejny zboczony emeryt. Podsłuchuje rozmowy i doradza jak dojechać najszybciej na dworzec.…