Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 2 min czytania

***

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Zimne, miejskie powietrze. Przytłacza mnie, próbuje się we mnie wedrzeć. Jestem tak samo chaotyczna jak ono, tak samo obca. Nie chcę się nim stać, nie chcę zapomnieć o cieple, wiośnie i jasnym dniu. Idę, cały czas prosto, chociaż powoli czuję, że tracę równowagę. Chcę iść do domu, ale dobrze wiem, że mi nie pozwolą. Na razie kuszą, popychają w tę dobrą stronę, do domu, prosto do domu, ale nawet nie chcę budzić nadziei, niech chociaż ona śpi. Kiedy zbliżam się do niego, kiedy zaczynam powoli czuć ciepło, zaczynają wołać. Najpierw po cichu, jakby nieśmiało, ale już po chwili rozpoczyna się koncert na głosy. To niepotrzebne. I tak…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
*** — czytnik · opowiadania