Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 8 min czytania

-

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- Pobudka, pobudka. Godzina 6 minut 30, czasu środkowoeuropejskiego - w skromnym pokoiku o ścianach oklejonych tapetą ze starożytnymi dyskietkami 3/5 calowymi oraz plakatami z najnowszym sprzętem elektronicznym, rozległ się modulowany, sztucznie brzmiący głos - Pobudka, pobudka. Godzina 6 minut 30, czasu środkowoeuropejskiego - Ręka wynurzywszy się spod poduszki skierowała się po omacku ku źródle głosu. Po kilku sekundach, wlokąc się mozolnie opadła na mały czerwony przycisk. Gdy tylko dotknęła go opuszkiem palca, niewielki ładunek elektryczny poraził nerwy, definitywnie budząc właściciela ręki. Chwilę później poduszka uniosła się, ukazując twarz kilkunastoletniego chłopca, o krótkich ciemnych włosach sterczących we wszystkie strony. Chłopiec przetarł oczy, po czym pomaszerował do łazienki. Stanął przed wejściem i po krótkim wahaniu wybrał program 3 minutowy. Drzwi otworzyły się i chłopiec wszedł do komory. Skoncentrowane fale dzwiękowe "odarły" go z warstwy brudu. Strumienie sprężonego powietrza wydmuchały z włosów ewentualne pasożyty. Następnie skóra chłopca została poddana lekkiemu napromieniowaniu, które zabiło szkodliwe drobnoustroje. Ultradzwiękowa szczoteczka do zębów zakończyła poranną toaletę. Przez cały czas, chłopcu towarzyszył elektroniczny głos, powtarzający punkt po punkcie plan na dzień 26 maja 2130 roku. Po toalecie przyszedł czas na zaspokojenie prymitywnych potrzeb tego wadliwego urządzenia, zwanego czasem organizmem, lecz częściej biopowłoką. Zjadł szybkie śniadanie złożone z papki zawierającej węglowodany, białka, witaminy i tłuszcze odpowiednio dobrane dla 13 letniej biopowłoki. Uzupełnił też akumulator, który zasilał wszystkie elektroniczne urządzenia, zastępujące mało poręczne, naturalne elementy biopowłok. Chłopiec podładował go wprost z gniazdka. Mógł sobie pozwolić na państwowy prąd, w końcu jego ojciec był jednym z największych producentów podzespołów. Połowa mieszkańców świata miała w domu i we własnym wnętrzu produkty fabryk jego taty. Stać ich było na wiele. Ich dom był jednym z dwóch na tej ulicy, do których doprowadzone były linie wysokiego napięcia (innym musiały wystarczać produkujące ograniczoną ilość energii panele słoneczne). Nie tracąc czasu chłopak wziął spod drzwi swój plecak i wybiegł przed dom. Tak jak i inne dzieci stanał na taśmie, która zgodnie z zaprogramowanym poleceniem ruszyła. Po kilkuminutowej jeździe chłopiec przesiadł się do metra. Jak codzień do rozpoczęcia nauki miał jeszcze całe 20 minut. Podczas 78 kilometrowej jazdy, wsłuchiwał się w syntetyczny głos, powtarzający lekcje zadane do nauki na dziś. Trzy minuty przed rozpoczęciem lekcji, chłopak wysiadał z owalnego wagonu metra. Szparkim krokiem dotarł pod drzwi "szkoły o programie elementarnym". Skierował się do windy numer 8 i wraz z kilkudziesięcioma uczniami wszedł do obszernej kabiny. "Ósemka" prowadziła do skecji 7A, 7B, 7C, 7D, 7E, 7F i 7G. Na 30 sekund przed dzwonkiem przekroczył próg klasy. Czasu wystarczyło mu ledwo na wyjęcie datakart i kilku wychodzących powoli z użytku, ale wciąż popularnych DVD-romów. Szkolne komputery włączyły się automatycznie z dzwonkiem. Gdy nauczycielka siadała przy biurku, maszyny uczniów były już gotowe do użytku. Na standardowe wyposażenie tego typu składał się: monitor ciekłokrystaliczny, interfejs VR, gniazdka PUSiB, specjalny czytnik datakrt i antyczna, ale wciąż używana stacja dysków DVD. Gniazdka typu PUSiB (Połączenie Układów Scalonych i Biopowłoki) wykorzystywane są do łączenia elektronicznych elementów ciała z nerwami oraz z…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%