Inne · 2 min czytania
Bezmiar rzeczywistości
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Rozpaczliwe pragnienie w mym sercu wznieciło pożogę. Siadam wygodnie w fotelu bo uciec stąd jakoś nie mogę. Czuje na sobie spojrzenia prosto z przeszłości, bo nie ma już we mnie szczęścia ani radości…
I tak trwam w bezruchu przez kolejną godzinę lub dwie. Sam już tego nie wiem, nie czuję. Czas tak wolno płynie… Opływa mnie, pieści, łechcze, kłamie i niszczy. Niczego nie zostawia oprócz strasznych zgliszczy.
Tym razem spróbuje pokonać go w walce lub po prostu mu uciec! Polała się krew, zatrzymał się czas i zniknął ten stary głupiec. Pozostawiając