Religia · 1 min czytania
bezrękawnik
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Przeraża mnie znikomość nasza wobec bezmiaru Wszechświata. Nurtuje mnie podejrzenie,iż nasze losy tylko nam samym wydają się ważne na tyle,by się o nie troszczyć w codziennych zabiegach.Rodzimy się bez skazy,żyjemy bez wytchnienia i umieramy z postanowieniem poprawy,a wokół nas,w kosmicznym tyglu gotuje się materia,bluzgając strumieniami termojądrowych wystrysków,nie niosących z sobą życia...Ono zaś,przysparzające nam tylu trosk,jest najprawdopodobniej…