Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Aktualności · 3 min czytania

Bezrobotny - REAKTYWACJA!!!

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

{Część 1 - Początek drogi}

A tak! Dokładnie jak w tytule. ZNOWU JESTEM BEZROBOTNY! Już raz przez to przechodziłem - a podobno nic dwa razy się nie zdarza :) Fajne stwierdzenie – szkoda tylko, że fałszywe! Nie podaję nazwisk ludzi, któych spotykam, ani nazw ulic mojego miasta. Choć pewnie ludzie z mojego miasta rozpoznają i ulice i urzędy. Ale to nieważne. Tekst powstał tylko po to by łatwiej było to wszystko znieść!

Ale od początku.

Pracę straciłem 9 lutego tego (2010) roku (całkiem niedawno).

Od 10 rozpocząłem „ścieżkę bezrobotnego”! Tak nazwałem drogę między Urzędem Pracy, a domem. Więc 10 rano ruszyłem do tutejszego Urzędu.

O 8 rano ze świadectwem pracy (które pracodawca łaskawie raczył mi poprzedniego dnia wydać) i jego kopią (którą zrobiłem we własnym zakresie, bo przecież Panie w Urzędzie czasu nie mają żeby zajmować się takimi bzdetami) stanąłem pod drzwiami.

O 8.25 dotarłem do stanowiska rejestracyjnego. Pani była na tyle uprzejma (mimo tak wczesnej pory), że poprosiła o kopię dokumentu i dowód osobisty (że niby ja to ja, a nie ktoś inny) w zamian dała mi jakąś śmieszną ankietę i kazała ją wypełnić.

Jak już ją wypełniłem Pani miała gotowy zestaw chyba 5 czy 6 dokumentów, na których musiałem złożyć autograf.

Kiedy i to zrobiłem zostałem uprzejmie poinformowany, że przysługuje mi zasiłek dla bezrobotnych (w końcu pracowałem rok, więc chyba mi się…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Bezrobotny - REAKTYWACJA!!! — czytnik · opowiadania