Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Bezsenność

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Coś go obudziło... Nie miał pojęcia co. Wstał z łóżka, stanął na zimnej podłodze i zszedł do kuchni. W całym domu panował mrok, toteż światło lodówki oślepiło go. Zmrużył oczy i po omacku wyciągnął kabanosa. Zagryzając, zszedł do garażu. Rozejrzał się. Podszedł do tablicy z narzędziami i zdjął siekierę. Nowa, z polakierowanym trzonkiem, wczoraj kupił ją w Tesco. Dobrze leżała w ręce. Przy garażowej bramie wisiała powycierana, skórzana kurtka, naciągnął ja na plecy i wyszedł. Owiało go chłodne powietrze wiosennej nocy. Latarnie nie świeciły. Znowu jakiś ćwok nie dopilnował obowiązków. Pies sąsiada zaczął szczekać. - Ty skurwysynie! Stul pysk! Szybkim krokiem przeciął ogródek i przeskoczył żywopłot. Stopami czuł każde ździebełko trawy. Pchlarz ujadał jeszcze głośniej. - Ostrzegałem... Mózg zwierzęcia mlasnął głośno, kiedy metal przebił się na wylot. Cisza... Co za idiota kupuje takiego wyjca? „Kurwa, przecież jak to zobaczy kupi następnego...”. Skierował się do dębowych drzwi wejściowych. Na framudze, wypisane białą kredą „K + M + B”. Coś kojarzył... A tak, jacyś trzej książęta, którzy odwiedzili tego małego. I to ma chronić przed złem, czy coś? Katolicy... Wziął zamach. Machnął raz, drugi i trzeci, patrząc jak z pięknie stylizowanych drzwi zostają drzazgi. Wlazł do środka. Dom był jednopiętrowy. Właściciel leżał w salonie. Wzrok miał…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%