Historia · 3 min czytania
Bezsilna
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ból ogarniał każdą, nawet najmniejszą cząstkę jej ciała. Zdawał się nie mieć końca. Była bezsilna, próbowała wszystkiego, jednakże żadna metoda nie odnosiła pozytywnych skutków. W jej życiu liczył się tylko on. Otworzyła zmarznięte powieki, poczym starannie je przetarła, nie mogąc zrozumieć co robi w tym miejscu. Była bowiem na miejscowym targ rybny. Leżała oparta o kamiennym murek, okryta jego płaszczem. Na jej bladych licach widniały czerwone zadrapania. Krew zdążyła jednak już zupełnie wyschnąć. Puściła wczorajszy wypadek w niepamięć. Ostatkiem sił, udało jej się wstać, było to jednak bolesne. Jej kości niebyły tak sprawne jak dotychczas. Odgarnęła opadające na oczy rude włosy, poczym wyszukała w kieszeni kurtki srebrną monetę i powolnie podeszła do najbliższego handlarza. -Sznur- powiedziała zachrypnięta, kładąc na blacie monetę-Dla ojca. Mężczyzna przyjrzał się podejrzliwie dziewczynie. -Dla Edwarda?- upewnił się. Ojciec dziewczyny był jednym z najbardziej wpływowych osób w okolicy, z racji czego każdy podrzędny handlarz, czy też urzędnik, spełniał bez wahania, każde jego najmniejsze…