Inne · 1 min czytania
Bezsilność
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Patrzę z nadzieją w tak kruchą dal Zmarszczoną już pamięcią niepewną Dawnych dni ostrość tak kuje w oczy I zamazany wciąż ten wczorajszy dzień.
Zimna dłoń ściąga mnie na dno snu Zataczając kręgi w mlecznym niebie Pragnie zdusić tą wątle tlącą się iskierkę Pożreć lata smutnych i radosnych marzeń
Duch