Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Melodramat · 3 min czytania

Beztytułowy poranek Magdy

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

***

Powoli, znużonym ruchem ręki odkręciła zieloną zakrętkę butelki z wodą gazowaną. Rozległ się cichy syk, a następnie wzburzona woda podniosła się w górę szyjki, grożąc niepożądanym wydostaniem się na zewnątrz. Uprzedziła ją, przechylając uginający się pod palcami plastik nad wysoką szklanką. Stała przez chwilę, krytycznym spojrzeniem rozespanych oczu oceniając szkło z przezroczystą cieczą, poczym bez wahania pociągnęła dużego łyka wprost z butelki. Oczy zaszkliły się łzami, kiedy strzelające bąbelki zawirowały na podniebieniu. Wzdrygnęła się lekko i z powrotem zakręciła zakrętkę. Nawet się nie obejrzała, kiedy gwałtownie odstawiona butelka przewróciła się, przeturlała po kuchennym blacie, poczym spadła z głuchym uderzeniem na podłogę. Szlafrok rozwiązał się, nie dając ciepła, a koszulę nocną założyła wczoraj nie na tę stronę. I cóż z tego? Przecież była nieszczęśliwa. O tak, była najnieszczęśliwszą kobietą na świecie. Miała prawo do swojego nieszczęścia i każdy przyznałby jej rację, dziwiła się wręcz, dlaczego nie przyjechał jeszcze nikt z telewizji, by przeprowadzić z nią wywiad. Zawiesiła wzrok na migającym tysiącami barw ekranie telewizora. Co ją obchodziły losy Zosi z „Na dobre i na złe”? Na pewno ani przez chwilę swego życia nie czuła się tak jak ona. Głupi ludzie,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%