Inne · 1 min czytania
Beztytułu 2
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
posępna nimfo z nad brzegu jeziora twoich łez kryształowych nieuchwytny duszku puszczy który z drzew i mgieł poranka obserwuje bezmyślność ludzi co dzień mordujących niewinność, spokój i czystość twego lasu
płaczesz srebrem które oni bezdusznie wydzierają ziemi niszczą żywioły z którymi się przyjaźnisz
i tylko wciąż nie rozumiesz skąd pochodzi ON tak do końca cielesny, ludzki namacalny aż do bólu…